Walizka z hulajnogą – wygląda całkiem nieźle

Zamiast taszczyć bagaż za sobą można na nim zgrabnie jechać

Był już longboard stroller, czyli wózek dziecięcy połączony z longboardem, teraz przyszedł czas na połączenie walizki z hulajnogą. Trzeba przyznać, że połączenie wydaje się dość udane, gdyż walizka w naturalny sposób jest wyposażona w rączkę, która po rozłożeniu może zamienić się w kierownicę

Hulajnoga w bagażu podręcznym

Floh to niemiecki produkt łączący usztywnianą lotniczą walizkę – mieści się w standardowych wymiarach bagażu podręcznego – z kompaktową hulajnogą. Trzeba przyznać, że na lotnisku może się sprawdzić, gdyż często ma się do pokonania dużą, płaską powierzchnię i jazda za walizką może być łatwiejsza niż rozpaczliwe ciągnięcie jej za sobą. Pozostaje pytanie o podejście do wynalazku zarządców lotnisk oraz zainteresowania samych użytkowników. Producent twierdzi, że użycie walizki jest legalne na wszystkich lotniskach.

Łatwa w użyciu, ale czy zwinna?

Jednej tylko rzeczy nie mogliśmy sobie wyobrazić – jak hulajnoga z tak szeroko rozstawionymi dwoma przednimi kółkami może skręcać? Na filmie zamieszczonym na stronie producenta użytkownik wydaje się manewrować pochyleniem ciała, co jest jedyną możliwością przy takiej konstrukcji. Ale może nie chodziło tutaj o swobodę manewrów tylko szybkość toczenia, co na lotnisku na pewno jest kluczowe. Hulajnoga rozkłada się łatwo jedną ręką i wygląda, że jej użycie jest faktycznie wygodne.