Palić… na stosie?

Papierosy są szkodliwe. To pewnik. Na każdej paczce papierosów przypomina o tym właściwy minister. A jednak palaczy wciąż jest niezliczenie wielu. Czy można ich dyskryminować?

Wszyscy zdajemy sobie sprawę z zagrażających skutków palenia papierosów. Każdy potrafi wymienić ich długą listę. Niezależnie od tego czy tkwi w nałogu czy jest jego zaciekłym przeciwnikiem. Pierwsza grupa świadczy o tym, że wypuszczanie dymka musi jednak nieść ze sobą jakieś korzyści. W przeciwnym razie organizm ludzki nigdy by mu się poddał. Osoby palące z pewnością potrafiłyby wymienić kilka właściwości papierosów, dla których je lubią. Ciągle jednak powinniśmy pamiętać o wadze argumentów “za” i “przeciw”. Te przemawiające wbrew paleniu z pewnością wygrywają.

Krytykując wzmacniasz nałóg

Warto się jednak zastanowić nad naszą postawą wobec palaczy. Czy ich nie dyskryminujesz? Czy ich nie upokarzasz? Czy nie myślisz o nich stereotypowo? Ważne jest, żeby odróżnić swoją postawę wobec papierosów od nastawienia do osób, które palą. Wiele jest powodów, przez które ludzie tkwią w nałogu. Często dla nich samych to nieznośny problem. Pozbycie się go nierzadko bywa bardzo trudnym wyzwaniem.

Jak twierdzą niemieccy naukowcy, których badania ukazały się w piśmie „Human Brain Mapping”, kampanie antynikotynowe wykorzystujące przerażające zdjęcia i straszenie śmiercią- nie wzbudzają oczekiwanej reakcji u palaczy. Podobnie jest z postawą społeczeństwa. Podział na “my-oni” może sprzyjać stereotypizacji. A w takim przypadku zrzeszeni palacze będą tym bardziej wierni swojemu nałogowi ze względu na przynależność do grupy.

To palacz, na stos z nim!

Restrykcje wobec palaczy pojawiały się już kilka wieków przed naszym. I niewątpliwie wyglądały znacznie groźniej. Członkowie wyprawy Kolumba przywieźli do Europy liście tytoniu. Rodrigo de Jerez za skręcanie ich i palenie został skazany na więzienie przez Świętą Inkwizycję. W XVII wieku kary śmierci, konfiskata majątków, chłosty stosowane były w wielu krajach. To na szczęście za nami. Choć wiele kontrowersji wzbudził kilka lat temu zarząd opieki zdrowotnej angielskiego hrabstwa Norfolk, który ogłosił, że palacze będą usuwani z list oczekujących na zabiegi chirurgiczne. Rozgorzała dyskusja, w której podnoszono kwestię ryzyka poważnych powikłań u palaczy, co oznacza ich dłuższy pobyt w szpitalu i wyższe koszty. Wielu lekarzy przypominało jednak o podstawowych zasadach wykonywania ich zawodu, które nakazują nieść pomoc każdemu. „To nieludzkie – powiedział prof. Leonard Glanz z Boston University School of Public Health. – Jak można podnosić kwestię leczenia palaczy, skoro pomoc należy się nawet mordercom?“

Poczęstuj czymś pozytywnym

Nie możemy iść taką w stronę. Jakakolwiek dyskryminacja nie może stawać się akceptowaną społecznie normą. Przywiązujemy ogromną wagę do wolności jednostki i jej wyborów. Decyzja o paleniu papierosów jest jednym z nich. Zamiast nieustannie oskarżać palaczy zwróćmy ich uwagę na to, co mogą zyskać przez rzucenie nałogu. Ostatnio coraz częściej kultywujemy zdrowy tryb życia. Lepsza kondycja, większa wydolność, promienista cera, silne włosy, paznokcie, świeży oddech- to palaczu możesz zyskać. Zaoszczędzisz też sporo pieniędzy. Niewątpliwie porzucenie nałogu to gra warta świeczki.

Palacze tracą zdrowie z każdym wypalonym papierosem. Pamiętajmy jednak, że choroby powodowane są również przez negatywne emocje. Nie wpędzajmy ich w nie dodatkowo na każdym kroku.

Autor: Magdalena Madej. Zdjęcie: Dreamstime.com Andreas Steinbach, Radu Razvan Gheorghe, Shane Link
Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *