Chiny aktywne na rynku coworkingowym

Ucommune to chińska sieć coworków, która jest mocna na rynku azjatyckim, ale ma światowe ambicje i odmienne spojrzenie na przestrzeń biurową
Powierzchnia Ucommune otwarta zgodnie z nowym manualem | fot. mat. pras. PR Newswire

Coworking wyrósł z kultury pracy w kawiarniach, czytelniach i innych miejscach publicznych, gdzie ludzie wolnych zawodów squatowali z laptopami. Jedni uciekali przed samotnością pracy w domu inni szukali miejsca do spotkań z klientami. Szybko okazało się, że można zarabiać na wynajmowaniu elastycznych powierzchni biurowych, które pozwalałby za grosze wynająć biuro, które nie wyglądało jak przestrzeń dla biedaków i nieudaczników biznesu.

Dla golasów i grubych ryb

Coworki rozwinęły cały obszerny rynek zmuszając całą branżę nieruchomości komercyjnych do zmiany podejścia do tego jak ma wyglądać biuro. Dzisiaj przestrzeń coworkingową posiada praktycznie każdy nowo oddawany biurowiec, a korzystają z niej nie tylko start-up’y i freelancerzy, ale także duzi korporacyjni najemcy, potrzebujący elastycznych rozwiązań. Duzi gracze umieszczają w coworkach tymczasowych pracowników lub zespoły realizujące krótkoterminowe projekty. Ponieważ pierwsze coworki otwierano w tanich, pofabrycznych wnętrzach wytworzyły one aurę kreatywności i narzuciły nowy standard projektowania dla wszystkich biur w klimacie inspirujących squatów, gdzie białe kołnierzyki mogą poczuć się jak przedsiębiorcy.

Podręcznik dr Daqing’a

Z racji swoich korzeni w branży kreatywnej, światowi giganci coworkingu – głównie wywodzący się ze Stanów Zjednoczonych – projektują przestrzenie z myślą o ich kreatywnym klimacie i aspiracyjnym designie.

Tymczasem chiński odpowiednik – o dość znamiennej jak dla tego kraju nazwie Ucommune – postawił na coś zupełnie odwrotnego. Z pozoru proponuje powrót do prostych biur w korporacyjnym klimacie z lat 90-tych. Widać to chociażby po oficjalnym zdjęciu, które jest ich materiałem prasowym. Jednak nie o design tutaj chodzi. Ucommune jest systemem franczyzowym, który w opracowanym przez siebie podręczniku prowadzenia coworku ‚Standardized Operations Process Manual‚, stawia przede wszystkim na efektywność kosztową dostępu do biura. Nie jest to tani cowork z brakiem standardu biznesowego, ale tani cowork nastawiony na szybkie skalowanie.

Założyciel firmy dr Daqing Mao deklaruje, że dzięki wprowadzeniu jednolitego standardu i technologii chce zrobić z najemców nie freelancerów szukających trendy biura, w którym moją lepiej się poczuć, ale partnerów w rozwoju biznesu, którzy będą w krótkim czasie potrzebować większej, łatwo dostępnej powierzchni. Jak deklaruje, Ucommune ma być centrum aktywności i aktywizacji dla lokalnej społeczności.

Proste, ale działa

Nie jest to więc napuszony inkubator przedsiębiorczości, gdzie golasy i przyjezdni studenci spotykają się pogadać o Dolinie Krzemowej, ale rodzaj biznesowej świetlicy, gdzie robi się interesy, bez napinki. Sądząc po tempie rozwoju i liczbie lokalizacji – obecnie także dzięki przejęciom jest ich już grubo ponad 100 – mają zarówno dobre finansowanie jak i skuteczny model biznesowy. Trzeba pamiętać też o tym, że Chiny, dzięki ogromnemu rynkowi wewnętrznemu mogą rozwinąć biznes do takiej skali, że wchodzi on na światową arenę jako mocny o doświadczony grać.