Andrzej Bargiel prowadził kolarską grupę na Red Bull Wyścig w Pokoju

Trzykrotny mistrz Polski w skialpiniźmie i pierwszy człowiek, który zjechał na nartach z K2, pojawił się w środę (15.04) na wirtualnej platformie kolarskiej Zwift

Podczas wspólnej jazdy ze społecznością jeżdżącej na trenażerach pełnił funkcję lidera. Na ostatnim kilometrze liczącej prawie 30 km trasy doszło do zaciętej walki o zwycięstwo. Rywalizacja odbyła się pod nazwą Red Bull Wyścig w Pokoju, nawiązując do legendarnego wyścigu kolarskiego, który odbywał się w latach 1948-2006.   Zwycięzcami okazali się ex aequo Dominik Białobrzycki i Andrzej Jankowski.  Andrzej był trzydziesty piąty, ale miał trudniejsze zadanie niż inni uczestnicy

Andrzej Bargiel, pedałując w swoim domu na połączonym z komputerem trenażerze, wraz z innymi uczestnikami „ustawki” pokonał niemal 30 km w wirtualnym świecie – Watopii – na trasie Jungle Circuit REVERSE. O 20:00 ruszyła także transmisja na Facebooku, podczas której widzowie zadawali zakopiańczykowi pytania. Utrzymanie stałego tempa przez Andrzeja i jednoczesne udzielanie odpowiedzi nie było łatwe, ale radził sobie świetnie.

– Kolarstwo szosowe to dla mnie forma treningu. U nas, w Małopolsce, latem regularnie śmigam na szosie – mówił Bargiel.  – Niedaleko mamy legendarny Gliczarów. Jest dużo tras widokowych, powstały ścieżki rowerowe. Minimum raz w roku staram się robić pętlę dookoła Tatr – dodał.

Zanim ruszył Red Bull Wyścig w Pokoju, czyli kilometrowy sprint do mety, do pokonania były trzy krótkie pętle, w czasie których nie można było wyprzedzać lidera. Równolegle na Facebooku pytano Bargiela między innymi o narciarstwo, wspinaczkę, kolarstwo górskie, które Andrzej uprawiał w młodości, pracę ratownika górskiego, czy wreszcie ulubione postaci złotej ery polskiego himalaizmu.

Na ostatnim kilometrze odbył się Red Bull Wyścig w Pokoju. Po sygnale startowym skialpinista z uśmiechem na ustach pedałował do mety w zawrotnym tempie, wykręcając imponującą jak na kolarza-amatora moc.

– Można się zmęczyć – przyznał Andrzej na gorąco, po kilometrowym wyścigu wygranym przez Dominika Białobrzyckiego i Andrzeja Jankowskiego. – Gratuluję wszystkim osobom, które wzięły udział i dojechały do mety – w szczególności triumfatorom. Tempo było mocne. Widać, że ekipa jest w formie. Mam nadzieję, że to nie ostatnia przejażdżka i będzie jeszcze okazja, żeby się tutaj spotkać – podsumował zakopiańczyk.

Obaj zwycięzcy otrzymają bony na 100 EUR do sklepu internetowego Red Bull Shop. W „ustawce” Andrzeja wzięło udział ponad czterystu kolarzy.