Szukaj

Prawo mody – chroń swoje projekty

Przez długi czas wyodrębnienie gałęzi prawa mody przez wielu uważane było za niepoważne, dziś ta dziedzina staje się jedną z najbardziej lukratywnych w tej profesji. Moda to już nie tylko coś utylitarnego i materialnego jak ubrania, moda, szczególnie ta haute couture, to wysoka sztuka o równie wysokiej cenie, a przede wszystkim moda to wielomiliardowy światowy przemysł.

Marka - prawo mody
Podróbki, naruszenia i oszustwa finansowe
Francuski dom mody Chanel niedawno pozwał Chanel Jones, właścicielkę salonu piękności w Merrillville w stanie Indiana, za nazwanie własnej działalności “Chanel’s Salon” i tym samym naruszenie znaku towarowego Chanel. Cały czas toczy się też sprawa kultowej marki Converse, która pozwała aż 31 innych firm za kopiowanie modelu ich kultowych trampek. Również celebryci dbają o ochronę swojego image’u – Rihanna wygrała sprawę przeciwko Topman za wydrukowanie jej zdjęcia na t-shirtach. Kamieniem milowym w prawie mody okazała się sprawa Christian Louboutin przeciwko Yves Saint Laurent, w której francuski szewc otrzymał wyłączne prawo do produkcji butów ze słynną czerwoną podeszwą. Jednak prawo mody nie ogranicza się do prawa własności intelektualnej. Obejmuje też między innymi prawo pracy, prawo gospodarcze i finansowe. Dwa lata temu Domenico Dolce i Stefano Gabbana zostało skazanych przez włoski sąd na rok i osiem miesięcy więzienia przez co spadli z prestiżowej jedenastej pozycji na liście najbogatszych Włochów. Wszystko przez to, że legendarny duet ze świata mody oszukał państwo na podatkach na kwotę 200 milionów euro. A takich spraw ciągle przybywa.
Czas na modę
Boston Consulting Group szacuje wartość rynku marek luksusowych na setki miliardów dolarów, a jej dynamika jest wzrostowa. Wraz z ekonomiczną i kulturalną ekspansją świata mody, wiele firm zaczęło borykać się ze złożonymi problemami prawnymi. Zatem można zadać sobie pytanie na co tak długo czekali prawnicy? Prawo rozrywki czy prawo sportowe już dawno wykładane było na większości uniwersytetów.

Literatura, muzyka czy sztuka są prawnie chronione już przez lata, a pierwszy wykład z prawa mody dopiero w 2008 roku poprowadziła Susan Scafidi na Fordham University School of Law w Nowym Jorku. Dwa lata później, przy pomocy finansowej Council of Fashion Designers of America i Diane von Furstenburg, Scafidi założyła pierwszy Instytut Prawa Mody (Fashion Law Institute), którego dyrektorem jest do dziś.

Co roku, w kwietniu Instytut organizuje konferencję podsumowującą najważniejsze sprawy z ostatnich dwunastu miesięcy. Natomiast latem w Nowym Jorku i  San Francisco Instytut zaprasza na Bootcamp, czyli kilkudniowy program – jego koszt to 3900 dolarów – podczas którego wykładane są przedmioty z zakresu prawa mody. Cena wysoka, ale można poznać najlepszych prawników obsługujących najpotężniejsze firmy w branży mody.
Aktualnie zajęcia z prawa mody oferują tylko New York University School of Law, Fordham University School of Law, Benjamin N. Cardozo School of Law, Loyola Law School, Southwestern Law School oraz Fashion Institute of Technology. Poza Stanami Zjednoczonymi prawo mody jest przedmiotem na Instituto Marangoni.
Szansa dla młodych
Niedawno Cardozo School of Law przedstawiła najnowszą inicjatywę – Fashion, Arts, Media & Entertainment Law (“FAME”) Center, a także cykl Fashion Law Talks. Dzięki nowemu centrum i regularnym wykładom z prawa mody studenci zwiększą szanse na przebicie się do wąskiego grona adwokatów specjalizujących się w tej dziedzinie. FAME współpracuje z Kate Spade, Calvin Klein, CBS, Viacom, Sony Music Entertainment, Sotheby’s, Lincoln Center, Reuters, MTV, ESPN, Conde Nast, News Corp., Chanel czy Prada i pomaga zdobywać praktyki w tych firmach. Największe domy mody otwierają oddzielne działy prawne. Pionierką takich działań była Barbara Kolsun, która tworzyła działy prawne w Kate Spade czy Seven for All Mankind. Najwięcej pracy radcy prawni zatrudnieni w domach mody mają przy licencjach. W latach 70. XX wieku licencje stały się dla projektantów nisko ryzykownym sposobem, by rozbudowywać swoją markę bez dodatkowej pomocy finansowej czy możliwości utracenia marki-matki. Dlatego największe firmy konsekwentnie zaczęły rozszerzać swoją działalność przez dodawanie linii perfum, kosmetyków, kostiumów kąpielowych, obuwia, bielizny, torebek, okularów przeciwsłonecznych, zegarków i innych akcesoriów.
W późniejszym czasie rozpoczęto tworzyć kolekcje dla domu, farby, meble, rowery czy nawet papierosy. Najbardziej ekstremalnym przypadkiem swego czasu był włoski dom mody Gucci, który w jednym momencie licencjonował aż 22.000 produktów, łącznie z latarkami i karmą dla psów. Dziś każda większa marka rozszerza swoją działalność poprzez licencje, nad którymi pracuje sztab prawników.
Branża potrzebuje młodych, kreatywnych prawników, którzy będą w stanie dogadać się z projektantami. Wielu konserwatywnych prawników podśmiechuje się, że do tego wystarczy być jak Elle Woods z filmu “Legalna Blondynka”, a aby zostać rozchwytywanym ekspertem tej niszy, oprócz ugruntowanej wiedzy prawniczej potrzeba odpowiedniej komunikacji i otwartości. Twórcy potrzebują kogoś, komu będą mogli w pełni zaufać i kogoś, kto będzie w stanie zrozumieć ich wrażliwość i estetykę.
Nowojorska Rada Adwokacka doczekała się nawet własnego komitetu do spraw prawa mody. Jednak przemysł mody za oceanem jest bardzo dochodowy. My w Polsce musimy być jeszcze cierpliwi, ale warto obserwować, co będzie się działo w tej dziedzinie, bo i u nas przemysł mody staje się coraz silniejszy i coraz więcej prawników wybiera tę kreatywną specjalizację. Może w najbliższym czasie i polscy studenci będą mogli wybrać się na wykład z prawa mody?
Tekst: Anna Radke, fot. rohit gowaikarCC BY-SA 2.0, archiwum prywatne
mini Anna RadkeAnna Radke – Absolwentka Fashion Institute of Technology w Nowym Jorku na kierunku międzynarodowego zarządzania w sektorach mody. Studentka prawa Indiana University Maurer School of Law. Stażystka amerykańskiego Vogue’a.