Buty na miarę, czyli jakie?

[nggallery id=18]

Przysłowie mówi, że najważniejsze są dobre samopoczucie i wygodne buty. I chyba każda elegancka kobieta potwierdzi, że wygodne i piękne obuwie to podstawa dobrego samopoczucia. O tych dwóch rzeczach porozmawiamy ze znaną krakowską projektantką obuwia Małgosią Fejkiel.

 

 

 

Witam! Twoimi projektami przyzwyczaiłaś nas do zgrabnego połączenia ekstrawagancji z klasyką. Co charakteryzuje Twoje najnowsze projekty?

Witam to prawda, często słyszę od moich klientek, że w moich butach cenią sobie odważne fasony i nietuzinkowe detale. Właśnie w tym kierunku podążam projektując najnowszą kolekcje. W najnowszej kolekcji jesień-zima 2011-12 pojawią się także nowe faktury skór,  kolory będą bardziej stonowane. Naturalnie to co pozostaje zawsze bez zmian to wygoda, ale to już kwestia doboru materiałów, staranności wykonania a także konstrukcji.

Jak to się ma do trendów na rynku butów?

W butach szytych maszynowo nowe trendy wprowadza się przez zmianę np. nosków ze szpiczastych w jednym sezonie na okrągłe w kolejnym. Cały but pozostaje ten sam. Zdarza się więc, że mimo iż próbuje podążać za modą nie jest zbyt zgrabny. W obuwiu szytym ręcznie podążamy za trendami dużo bardziej swobodnie i dlatego łatwiej jest stworzyć wyraziste projekty.

Mówi się, że Witkacy w swojej firmie portretowej malował tylko ludzi, o których był zdania, że są na odpowiednim poziomie. Co wyróżnia kobiety, które poświęcają czas na obstalowanie sobie butów na miarę?

Bardzo cenię sobie spotkania z moimi klientkami. To niesamowite, ale fantazję i styl mają zarówno panny młode wybierające zieleń zamiast bieli, jak i panie w średnim wieku, które wcale nie wybierają konserwatywnych modeli. Wydaje mi się, że moje klientki, lub szerzej, kobiety wybierające buty na miarę to osoby pewne siebie, które wiedzą czego chcą i potrafią przyjechać po to z drugiego końca Polski. Panuje przekonanie, że buty na miarę to niedostępny luksus. Ja jednak staram się być dość demokratyczna. Wiadomo, że specjalnie wybierane, importowane skóry oraz ręczne wykonanie muszą kosztować więcej niż buty dostępne na rynku. Ale buty to moja pasja i moje klientki wiedzą, że chętnie się nią dzielę i chcę dla nich pracować.

Żeby nie było całkiem słodko, zapytajmy do czego rynek butów na miarę musi jeszcze dojrzeć?

Jest wiele do zrobienia, tak po stronie klientów jak i projektantów. Czasem ludzie chcą przenosić swoje doświadczenia i oczekiwania z butów maszynowych, kiedy zamawiają swoją pierwszą parę ręcznie robionego obuwia. Bez obaw, tutaj można się poczuć swobodnie i nie trzeba wybierać z góry ustalonych typów. To nawet przeszkadza, kiedy z góry prosi się o sztampowy fason. Z drugiej strony część projektantów stara się szokować zamiast pozytywnie zaskakiwać. Ja jednak uważam, że buty przede wszystkim służą do stąpania po ziemi. Moja rola polega na tym, aby przy okazji były wygodne i efektowne.

Jeśli mowa o stąpaniu po ziemi to jakie plany masz na najbliższą przyszłość?

Sercem marki Fejkiel zawsze pozostaną buty, ze szczególnym miejscem dla kolekcji ślubnych. Jednak naturalnym uzupełnieniem linii obuwia są torebki Fejkiel. Jestem pewna, że w tej dziedzinie mam duże możliwości rozwoju, co pokazują przykłady wszystkich wielkich domów mody. Mam też plany odnośnie rozwoju kolekcji butów na co dzień. Przygotowuje coś wyjątkowego, dla wszystkich moich klientek o czym dam znać już wkrótce.

Dziękuję za rozmowę.

Dziękuję.

Print Friendly, PDF & Email