Reformy na plaży – wywiad

Pisaliśmy już o kąpielówkach dla facetów. Pozostańmy przy plażowych tematach. “Bielizna, którą trzeba eksponować, kostiumy kąpielowe, które można nosić jako bieliznę”. Tak o swoich wyrobach mówi współtwórczyni marki Reformy, Ewelina Rosłaniec. Postanowiliśmy dowiedzieć się nieco więcej wyrobów firmy.

Dlaczego akurat bielizna i stroje kąpielowe?

Inspiracją była moja osobista potrzeba. Odkąd pamiętam miałam problem, żeby znaleźć jakąś fajną bieliznę czy kostium na wakacje w przystępnej cenie. Projektowanie od zawsze było moją ogromną pasją, nieustannie coś tworzyłam, ale za każdym razem były to prace wyłącznie do szuflady. Gdy skończyłam studia, poczułam, że to jest odpowiedni moment, żeby zacząć spełniać swoje marzenia i wtedy właśnie stworzyłam markę Reformy.

Co mogliby Państwo poradzić młodym projektantom czy też osobom planującym założenie własnej firmy odzieżowej? Jak przebić się na rynku, który obecnie pełen jest niszowych marek?

Wprowadzenie marki na rynek to ciężka praca, świetny pomysł nie wystarczy. Młodym projektantom mogę jedynie poradzić, by byli cierpliwi i nie poddawali się. Praca na etacie wymaga systematyczności i dokładnie tak samo jest we własnym biznesie.

Czy planujesz poszerzyć swoje portfolio inne kategorie produktów?

Reformy już za chwilę dostępne będą również dla Panów, jednak nie planujemy zmieniać branży. Pozostaję wierna bieliźnie.

Z Eweliną Rosłaniec z marki Reformy rozmawiała Justyna Zajdel, zdjęcia: Łukasz Dziewic

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *