Uśmiech w biurze

Widok osoby myjącej zęby w pracy wciąż dziwi i może powodować złośliwe komentarze. Niestety, zdecydowana większość pracowników biurowych przyznaje, że nie używa szczoteczki w miejscu zatrudnienia.

Z przeprowadzonej przez nas ankiety jasno wynika, że ludzie nie myją zębów w pracy. Większość robi to dwa razy dziennie: rano i wieczorem. To niezbędne minimum. Dentyści różnie jednak zapatrują się na kwestię, czy szczotkować zęby po każdym posiłku. Niektórzy uważają, że zbyt częste czyszczenie może zniszczyć szkliwo nazębne. Większość jednak optuje za starą prawdą: szczotkuj zęby po każdym posiłku!

Bo inni też nie myją

Wielu rezygnuje z higieny jamy ustnej w ciągu dnia, by nie narazić się na złośliwe komentarze ze strony kolegów z pracy. Na podstawie naszego badania można stwierdzić, że brak wsparcia i nieobserwowanie podobnego zachowania u współpracowników, to najczęstsze przyczyny rezygnacji ze szczotkowania zębów w pracy. Sporo badanych przyznaje też, że zwyczajnie brakuje im na to czasu bądź nie wyrobili w sobie takiego nawyku.

Są jednak i tacy, dla których utrzymanie higieny jamy ustnej, jest ważniejsze niż opinia innych. Szczotkowanie zębów jest istotne, zwłaszcza po używkach takich jak: kawa, herbata, papierosy. Są one przyczyną osadzenia się złogów na zębach. Skutki powstania kamienia mogą być bardzo dotkliwe. Próchnica i choroby dziąseł to tylko kilka z możliwych schorzeń. Dlatego po przerwie na małe co nieco, zanim wróci się do biurowych obowiązków, warto znaleźć chwilę na przywrócenie porządku w jamie ustnej.

Ciekawe, że ludzie zainteresowani higieną jamy ustnej w pracy, niekoniecznie zwracają uwagę na markę używanych produktów. Chociaż wśród szczoteczek najczęściej wymieniano Oral B, Jordan, Colgate czy Aquafresh, a wśród past Colgate, Blend-a-med i Elmex, to znacząca grupa ankietowanych myjących zęby w pracy nie potrafiła przypomnieć sobie marki aktualnie używanych produktów do pielęgnacji jamy ustnej. Wynika z tego, że już dawno przestaliśmy traktować markowe pasty czy szczoteczki jako dobra aspiracyjne. Stały się one dobrem podstawowym, którego wysoka jakość nie jest niczym dodatkowym.

Świeży oddech

Chyba nikt nie lubi czuć nieprzyjemnej woni wydobywającej się z ust rozmówcy. Może nawet czasem z tego powodu pospiesznie kończyliśmy spotkanie lub wybierali zamiast niego telekonferencję. Chcąc temu zapobiec, w celu poprawy oddechu zdecydowana większość sięga po gumy do żucia. Dentyści jednak przypominają, że nie powinno się ich żuć dłużej niż 15 minut.

Gumy bezcukrowe wpływają na wydzielanie śliny, która obniża poziom pH w ustach oraz pomaga oczyścić zęby. Dodatkowo zawarte w nich składniki bakteriobójcze wykazują działania profilaktyczne. Ślina nie usuwa jednak wszystkich resztek jedzenia i bakterii, będących głównym powodem próchnicy. Dlatego nawet najlepsza guma nie zapewni takiego efektu, jak umycie zębów. Ma jednak niezaprzeczalny walor – jest najszybsza w użyciu. Pamiętajmy tylko, żeby nie żuć jej na spotkaniu, bo wtedy nawet najświeższy oddech nie pomoże.

Sos czosnkowy? Nie, dziękuję

Dobrze też pamiętać o szczotkowaniu języka. To właśnie na nim osadza się większość bakterii. Wielu producentów szczoteczek do zębów wyposaża je w specjalne powierzchnie przeznaczone właśnie do mycia języka. Możemy też próbować tego dokonać zwykłą szczoteczką jednak zwykle z gorszym skutkiem gdyż jest do tego zbyt wysoka.
Warto zwrócić także uwagę na to, co jemy. Niektóre aromaty są bowiem obecne w naszym oddechu nawet po bardzo dokładnym umyciu zębów i języka. Dlatego w pracy lepiej zrezygnować z pikantnych potraw, przede wszystkim tych, wzbogaconych o czosnek, czy cebulę. Zawierają one lotne związki siarki i allicynę, które podczas trawienia przenikają do krwi, a później wraz z nią dostają się do płuc. Dlatego ich posmak jest obecny w wydychanym przez nas powietrzu przez kilka godzin. Przede wszystkim jednak nie należy dostarczać pożywki dla bakterii w postaci cukrów prostych zawartych w słodyczach.
Pomocne w oczyszczaniu z bakterii są natomiast soczyste owoce np. jabłka i warzywa np. rzodkiewki, czy marchewki. Te naturalne produkty mają niestety swoje słabe strony. Jabłka narażają zęby na ryzyko erozji, a świeże i wartościowe warzywa są dostępne tylko w określonych miesiącach. Może zatem jest lepsze rozwiązanie?

Tam sięgaj, gdzie szczoteczka nie sięga

Okazuje się, że w przestrzeni biurowej doskonale sprawdzają się płyny do płukania ust i nici dentystyczne. Są poręczne i nie wzbudzają zainteresowania współpracowników. Te pierwsze przywracają równowagę kwasowo-zasadową w ustach, a drugie służą do czyszczenia miejsc, gdzie nie dociera szczoteczka. Wśród uczestników badania znaleźli się użytkownicy obydwu tych produktów. Produkty, z których korzystali to płyny Listerine oraz nici dentystyczne Jordan.
Na rynku dostępne są również podręczne zestawy do higieny jamy ustnej, wyposażone w składane szczoteczki, żele do mycia zębów, wykałaczki oraz płyny do płukania ust. W wielu krajach, jak np. w Japonii, mycie zębów w miejscach publicznych jest wręcz standardem. Jak widać w Polsce też idziemy w tym kierunku, a biuro jest doskonałym miejscem do praktykowania tego nowego, dobrego zwyczaju.

Może więc zamiast na papierosie spotkajmy się w łazience na myciu zębów. Podczas samego mycia pewnie nie porozmawiamy, ale za to później rozmowa z pewnością będzie bardziej świeża.

Badanie wykonała firma badań rynku i opinii publicznej Produkty Korporacyjne. Ankieta jest anonimowa. Odpowiedzi zostaną wykorzystane jedynie w zbiorczych zestawieniach statystycznych.

Tekst: Paweł Kubik.

Fot. © Magdalena Żurawska | Dreamstime.com.

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *