Magazyn Exclusive Info

| Wydarzenia | Wywiady | Nowości, recenzje produktów | Poradniki | Felietony | Sesje foto, stylizacje |

Smartfon z Europy – jak wejść do gry

Zastanawialiście się kiedyś jak wbić się na dojrzały rynek ze swoją nową marką? Ostatnio poznaliśmy historię firmy, której udało się takie spektakularne wejście. I to na wymagającym rynku smartfonów. Chodzi francuską markę Wiko, która właśnie pozycjonuje się jako game changer. Już samo to w jaki sposób ją poznaliśmy zasługuje na uwagę. Otóż wszystko z powodu zdjęć, które tym telefonem zrobił podczas swej wyprawy do Tybetu polski podróżnik – Hajer. Zanim jednak ukaże się nasz wywiad z tym oryginalnym – bo odkrywającym swą pasję do ekstremalnych wypraw dopiero na emeryturze – globtroterem, pokazujemy jak wejść do gry, kiedy karty są dawno rozdane.

wiko-ufeel-prime-premiera-23-web    

wiko-ufeel-prime-premiera-16-web

Wbić się na ciasny rynek

Jako, że mamy spojrzenie przedsiębiorców i piszemy dla ludzi, którzy biorą sprawy w swoje ręce, interesowało nas jak to możliwe – wbić się na rynek o tak mocnej konkurencji. Jak się dowiedzieliśmy, marka Wiko to dobry wzór, gdyż jest obecnie na 5. miejscu w Europie Zachodniej. Udało się jej też wejść na wymagający rynek japoński. Jak do tego doszło? Przede wszystkim dzięki nietypowej dla telefonów formie dystrybucji.

Na początku prowadziła sprzedaż tylko online, następnie detaliczną, a dopiero potem u operatorów. Brzmi prosto? Ale czy na pewno polskie firmy wkraczając na rynek minimalizują koszty i poważnie traktują obecność w sieci? Nowe marki często opierają się od początku zewnętrznych platformach dystrybucji i nie budują własnych kanałów. Podpisują umowy z dużymi sieciami, kiedy są jeszcze małe i nie mogą wynegocjować korzystnych warunków. Tymczasem poważne potraktowanie kanału internetowego pozwala zdobyć dobrą pozycję przynajmniej w jednej ważnej grupie klientów i stać się faktycznie game changerem, a nie nowicjuszem, który musi akceptować sytuację.

Wybrać swoich ludzi

Sukces dystrybucji przez internet jest możliwy tylko, kiedy stworzy się rozwiniętą społeczność, która trzyma się razem również poza siecią. Tak właśnie podeszła do sprawy marka Wiko. Wybrała ludzi, którzy są wymagający, ale nie boją się korzystać z nowości i samemu narzucać trendy otoczeniu. Nowy model, który oglądaliśmy na premierze to Ufeel Prime. Zrobił na nas pozytywne wrażenie, gdyż w sumie w każdej kwestii jest dopracowany i bezpretensjonalny. Bez silenia się na rewolucję zrobiono coś, co w sumie na każdej płaszczyźnie miło zaskakuje. A więc po kolei:

  • Metalowa obudowa wygląda solidnie i elegancko, kolory mają ładne odcienie, jest też innowacja – możliwość zakodowania 5 różnych funkcji przypisanych do linii papilarnych palców,
  • System Android 6.0 Marshmallow i 4GB RAM i 32GB pamięci wbudowanej to przyzwoite parametry, żeby korzystać z wielu aplikacji jednocześnie i przechowywać multimedia,
  • Aparat 13 Mpx z czujnikiem Sony robi na prawdę przyzwoite zdjęcia, więc dobrze nadaje się do obsługi social mediów, skanowania dokumentów czy nawet zdjęć produktowych,
  • Akcesoria bardzo miło zaskakują – słuchawki bezprzewodowe nauszne i douszne są na prawdę wysokiej jakości i mają nowoczesne wzornictwo.
  • Cena to też część kompozycji marketingowej i jeśli za ten smartfon rekomendowana cena detaliczna wynosi 1099 zł to jest na prawdę dobrze.

Podsumowując, dla ludzi, którzy nie chcą niczego udowadniać, ale mają jednocześnie wysokie wymagania to całkiem niezła propozycja. Czy nie tak się właśnie zdobywa zaufanie?

wiko-ufeel-prime-premiera-26-web

Kooperacja z tymi, na których inni nie stawiali

Nic tak nie dociera do klientów, jak ciekawa osobowość. Jednak zatrudnienie gwiazd kosztuje dużo, a szczerość ich intencji może być dyskusyjna. Może zatem warto wybrać kogoś, kto jest jeszcze niezauważony, ale ma coś do zaproponowania i samemu go wypromować? Okazuje się, że w dynamicznie rozwijającej się branży produkcji podróżniczych do niedawna nikomu nieznany emerytowany górnik – Mietek Bieniek vel. Hajer – radzi sobie nie gorzej niż Wojciech Cejrowski czy Krzysztof Gonciarz. Trzeba zrobić coś takiego, żeby być jak popularny uczeń w szkole, który może pozwolić sobie na najbardziej niepopularną rzecz i  uczynić z niej nowy trend.

 wiko-ufeel-prime-premiera-30-web

wiko-ufeel-prime-premiera-29-web

Tekst: Na podstawie relacji Karoliny Buben. Zdjęcia: Karolina Buben