Czy do obsługi smartfona konieczny jest rysik?

Jeszcze do niedawna pierwsi użytkownicy smartfonów, aby korzystać z dobrodziejstw dotykowej obsługi, musieli używać specjalnych rysików. Perfekcyjna biegłość obsługi takowego urządzenia pozwalała na swobodne (i przede wszystkim – szybkie) korzystanie z możliwości komórki. Rysiki poznikały z ulic, w ruch poszły palce użytkowników.

Telefon z rysikiem

Po co komu rysik?

Konieczność używania wskazówki podyktowana była zastosowaną technologią ekranu dotykowego, zwanym dzięki niej – oporowym. Ekran rezystancyjny (oporowy) w uproszczeniu działa na zasadzie wychwytywania zmian oporu pomiędzy  dwiema stykającymi się elektrodami. Aby zetknięcie materiałów było możliwe, potrzebne jest zastosowanie siły nacisku, której źródłem jest użytkownik. Zastosowanie rysika pozwala na precyzyjne wskazanie konkretnego punktu przy jednoczesnym maksymalnym wykorzystaniu siły skoncentrowanej w elemencie podłużnym. Oczywiście dotyk palca również może przynieść efekt, jednak punkt nacisku mógłby się po prostu rozmyć (utrata dokładności) lub zwyczajnie ekran na dotyk nie zareaguje. Modele smartfonów z ekranami oporowymi przestały być popularne i są obecnie trudnodostępne, choć trzeba przyznać, że miały swoich zwolenników: wyobraźmy sobie chociażby kobietę z długimi paznokciami, dla której dotyk ekranu opuszkiem palca może być po prostu mało wygodny.

Ekrany pojemnościowo-projekcyjne

Ta technologia na dobre zadomowiła się w smartfonach i tabletach, głównie za sprawą komfortu użytkowania. Wskazówką jest, jak wiadomo, palec użytkownika, który nie jest źródłem nacisku lecz stanowi obiekt zakłócający pole elektrostatyczne panelu, dzięki czemu komórka potrafi zlokalizować miejsce dotyku. Ekrany pojemnościowo-projekcyjne umożliwiają wykorzystanie tzw. multidotyku –panel wychwytuje i reaguje na wiele zakłóceń pola jednocześnie. Do niedawna niemożliwe było korzystanie z ekranu dotykowego pojemnościowego np. w rękawiczkach – dzięki manipulacjom czułości dotyku problem ten zniknął, a funkcjonalność Glove Mode powoli staje się standardem dla wszystkich nowo produkowanych modeli. Dobre, czułe ekrany pojemnościowe produkuje Nokia, technologia „paznokcia i rękawiczki” pojawia się także w topowych modelach Sony Xperii Z2 i Samsung Galaxy S5. Dla porządku wypadałoby zaznaczyć, że oba telefony są już obecne na polskim rynku, także w dystrybucji abonamentowej: w Plusie w taryfach LTE z nielimitowaną liczbą rozmów i SMS-ów kosztują odpowiednio od 629 i od 499 zł.

Jaki smartfon wybrać?

Najlepiej od takiego producenta, który wspiera obie z wymienionych wyżej technologii, mianowicie: multitouch (obecnie standard), jak i Glove Mode (funkcjonalność dla wybranych). Na tytułowe pytanie warto odpowiedzieć sobie indywidualnie – dość powiedzieć, że czuły ekran dotykowy będzie z pewnością lepiej się sprawdzał w warunkach zimowych niż standardowy, pojemnościowy panel.

Tekst: autor zewnętrzny, fot. Kārlis Dambrāns CC

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *