Nowe oblicze ulicznego jedzenia

Budki z jedzeniem kojarzą nam się zazwyczaj z zapiekankami, kebabami czy hamburgerami. Powstaje jednak coraz więcej miejsc, w których, w kilka minut, dostać możemy na wynos także inne przysmaki.

W Krakowie, jednym z bardziej znanych tego typu miejsc, jest Spaghetteria24, znajdująca się na ulicy Kalwaryjskiej. Za 6,50 zł dostaniemy tam dużą, 450 gramową, porcję makaronu w kilku rodzajach, od tradycyjnego bolognese, po spaghetti z łososiem, brokułami czy borowikami.

Również w Krakowie, na placu Dominikańskim, zasmakować możemy kolejnej alternatywy dla kebaba, czyli maczanki. To nic innego, jak bułka, uprzednio zamoczona w sosie, wypełniona wieprzowym gulaszem z dodatkiem kminku, podawana z ogórkiem kiszonym. W Maczankach Gessler zjeść można także jej wersję żydowską (z wołowiną) i wegetariańską (na bazie oscypka). Koszt takiego przysmaku to 10 zł.

W Warszawie natomiast, warto udać się do Pana Ziemniaka. Miejsce to specjalizuje się w pieczonych ziemniakach. Zjeść możemy je, w wersji podstawowej, z masłem i serem, lecz także z szeregiem dodatków, takich, jak łosoś z koperkiem, bigos, śledź w jogurcie greckim oraz, w wersji wegetariańskiej, z warzywami i serem ricotta czy fetą z ziołami.

Ziemniaka, lecz w nieco innej formie , zjeść można także w warszawskim Okienku, znajdującym się przy ulicy Polnej. Oferuje ono tzw. frytki belgijskie, czyli grubo krojone, podwójnie smażone ziemniaki z sosem. Co ciekawe, Okienko, nie sprzedaje frytek świeżych, lecz przywozi je prosto z Belgii. Podawane są one z kilkunastoma rodzajami sosów: od tatarskiego, przez wasabi, po tikka masala.

Coraz popularniejsze stają się także tzw. mobilne restauracje. W Warszawie, jednym z bardziej znanych tego typu miejsc jest Kaff&Race, czyli samochód przerobiony na bar, w którym napić możemy się gorącej kawy i zimnych napojów. Pojawia się on zarówno w czasie dużych imprez ulicznych czy festiwali, jak i w miejscach często odwiedzanych przez mieszkańców stolicy i turystów, jak np. nad Wisłą. Równie popularny jest Soul Food Bus, który w weekendy pojawia się na rogu ulicy Świętokrzyskiej i Mazowieckiej. Oprócz hamburgerów, zjeść tam można także kanapki, frytki czy quesadillas.

A czy Wy macie Wasze ulubione miejsca, w których lubicie zjeść coś na szybko? Jeżeli tak, napiszcie nam o nich.

Foto: mercedesfromtheeighties, Attribution – ShareAlike 2.0 Generic (CC BY – SA 2.0)
Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

2 komentarze “Nowe oblicze ulicznego jedzenia”