Nowe oblicze burgerów

Nadchodzi nowe oblicze burgerów – roślinny kotlet, sezonowe dodatki i pozbawiony tłuszczu sos. Taki pomysł na ten popularny w ostatnim czasie przysmak mają twórcy nowo otwartej krakowskiej burgerowni – Nova Krova. Nieco więcej na jej temat powiedziała nam Agnieszka Minecka, jedna z twórczyń tego miejsca.

 Burgery przede wszystkim kojarzą się z soczystą wołowiną, jak zrodził się pomysł otworzenia wegańskiej burgerowni?

Od jakiegoś czasu stereotyp burgera ulega zmianie. Ludzie poszukują alternatywy dla tradycyjnego fast foodu, gdyż coraz większą uwagę zwracają na zdrowe odżywianie, jak też coraz liczniej przechodzą na wegetarianizm lub weganizm. Dlatego są zainteresowani nowym obliczem burgerów – bułki jasnej lub ciemnej, którą wypełnia roślinny kotlet, mniej tłusta odmiana sosu oraz sezonowe dodatki. Wszystkie te składniki są przygotowywane od podstaw w naszym lokalu. Nie zawierają one konserwantów, barwników czy ulepszaczy, są w 100% naturalne i zdrowe, sycą, ale nie rujnują sylwetki. Pomysł nie jest nowy, jednak Nova Krova wypełniła lukę, jaka panowała w tym zakresie na krakowskim rynku. Tym samym odpowiedzieliśmy na powszechny trend, jakim jest świadome i bardziej selektywne podejście do jedzenia, które uwzględnia zarówno względy zdrowotne, jak i etyczne. Jednocześnie wcale nie trzeba pozbawić się smaku czy formy, jaką dotychczas cieszyło się nasze podniebienie. Sojonez doskonale imituje majonez, a kotlet z kaszy jaglanej, quinoa, tofu lub seitana świetnie zastępuje mięso.

Czym się inspirujecie komponując Wasze burgery?

Proponujemy autorskie kompozycje smakowe. Każdy burger wypełniany jest innymi dodatkami – od karmelizowanej cebulki, przez coleslawa, blanszowane pory, avocado, pomarańczę, żurawinę, aż po bardziej klasyczne składniki. Do każdego rodzaju bułki został też zarekomendowany inny sos. Natomiast same roślinne kotlety po części funkcjonują już w polskich bądź berlińskich burgerowniach – szczególnie w prekursorze tego typu miejsc w naszym kraju, czyli lokalu „Krowarzywa”, a po części zostały opracowane od podstaw przez naszych kucharzy – np. burger łączący dynię i tofu czy quinoa i szpinak. Inspiracji można znaleźć naprawdę wiele. Wystarczy wspomnieć o książce „The Best Veggie Burgers on the Planet”, która prezentuje ponad 500 przepisów na roślinne burgery. Dobrze to obrazuje drzemaiący w nich potencjał.

Jak przebić się na masowym rynku z tego typu niszowym produktem?

Warto rozważyć kwestię, czy rzeczywiście jest on niszowy. Może tak było kilka lat temu, gdy prosząc o coś wegetariańskiego w restauracji, otrzymywaliśmy propozycję ryby. Dziś coraz częściej zwyczajne lokale czy pizzerie proponują wegańskie warianty swoich dań. Wege burgery są jeszcze z pewnością dla niektórych nowością i czasem słyszymy przy stolikach głosy zaskoczenia – że można się nimi naprawdę najeść, że są smaczne, że taki wybór wcale nie kończy się tęsknotą za mięsem. Nawet jeśli nie udaje się z niego całkiem zrezygnować, zachęcamy do wracania do nas jak najczęściej. Nie chcemy tworzyć miejsca zarezerwowanego wyłącznie dla wegan i wegetarian, lecz pokazywać całemu przekrojowi społeczeństwa, jak pyszna, aromatyczna i bogata może być kuchnia roślinna. A także jak bardzo jest ona kreatywna i pełna możliwości – gdyż można z niej wyczarować zarówno wykwintne dania w stylu slow food, jak również prosty i szybki street food.

Więcej informacji: www.facebook.com/novakrovabistro

Z Agnieszką Minecką rozmawiała: Justyna Zajdel, zdjęcia: Nova Krova

 

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *