Lubimy coś schrupać

Zawsze jest pora na przekąskę. Czy się to komuś podoba, czy nie, lubimy coś chrupać między posiłkami. I nie można jednoznacznie powiedzieć, że jest to szkodliwe. Wszystko zależy od tego, co chrupiemy, w jakich ilościach i jak często. Zresztą wiele składników popularnych przekąsek jest korzystna dla zdrowia. Na przykład orzeszki ziemne zawierają zbawienne dla układu krążenia przeciwutleniacze. Podobne właściwości ma również kakao, będące podstawowym składnikiem czekolady.Trzeba też wziąć pod uwagę redukcję stresu i korzyści społeczne wynikające ze wspólnego chrupania.

Zapytaliśmy Was, kiedy najczęściej sięgacie po swoje ulubione przekąski oraz czy macie do siebie żal, że je jecie? Oto czego się dowiedzieliśmy.

Iwo, handlowiec
Mam smaka na: Chętnie próbuję nowości. Generalnie wolę schrupać coś na słono, ale nie pogardzę też orzechami w czekoladzie czy żelkami.
Najlepszy czas na chrupanie: To zdecydowanie czas wolny. Nie lubię mieć tłustych palców w pracy. Poza tym to nieco rozprasza. Wolę poczekać na przerwę i zjeść jak człowiek.
Co czuję, kiedy jem: Czuję smak. Nie dorabiałbym jakiejś wielkiej filozofii do chipsów.

Jakub, handlowiec
Mam smaka na: Jakiś lekki batonik albo draże, a do tego energetyki, głównie ze względu na to, że też są słodke i mają landrynkowy zapach.
Najlepszy czas na chrupanie: Po lunchu, na deser.
Co czuję, kiedy jem: Czuję, że tyję. Jest to pewien dyskomfort, ale życie nie składa się tylko z przyjemności.

Ewa, kierowniczka
Mam smaka na: Mam swoje ulubione paluszki. Zwykle klasyczne z solą oraz serowo-cebulowe. Lubię też wafle ryżowe oraz kwaśne żelki.
Najlepszy czas na chrupanie: Przed telewizorem. Obowiązkowo!
Co czuję, kiedy jem: No, jak już coś kupiłam, to głupio mieć wyrzuty sumienia jedząc to. Zwracam uwagę na zbilansowaną dietę, ale ascetyczne unikanie wszystkiego to przesada.

Ryszarda, grafik komputerowy
Mam smaka na: Bardziej niż coś słodkiego wolę słone przekąski szczególnie paluszki i fistaszki.
Najlepszy czas na chrupanie: Zwykle kupuję takie rzeczy kiedy wychodzę ze znajomymi na miasto. W pracy raczej jem drugie śniadanie.
Co czuję kiedy jem: Nie mam wyrzutów sumienia. Po prostu wcinam!

Żuku, artysta
Mam smaka na: Nie lubię słodkiego. Zwykle kupuję czipsy z solą i raczej nie patrzę na markę. Wyroby typu private label też lubię; raczej nie eksperymentuje z udziwnianymi smakami i nowościami.
Najlepszy czas na chrupanie: Zawsze w towarzystwie. Takie rzeczy kojarzą mi się z dobrą zabawą.
Co czuję, kiedy jem: Nie przejmuję się tym, czy to jest zdrowe, czy nie. Chodzi o umiar i racjonalne korzystanie z przyjemności.

Tomek, marketingowiec
Mam smaka na: Zdecydowanie na słodycze. Krówki, pianki, czekolada to moja domena. Coś słodkiego to przecież synonim przekąski.
Najlepszy czas na chrupanie: Słodycze w pracy to jest to! Zresztą po pracy też smakują. Już samo wyjście do automatu lub sklepu stanowi pewną rozrywkę!
Co czuję, kiedy jem: Czuję, że muszę zacząć ćwiczyć, chodzić na siłownię i prowadzić racjonalny tryb życia. Słodycze dają mi siłę, by o tym myśleć.

Rozmawiał: Szymon Wachal

Foto: Nick Gray, Attribution Share-Alike 2.0 Generic (CC BY-SA 2.0)
Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *