To się nazywa inspirujące biuro!

Wiele czasu minęło od kiedy Frederick Winslow Taylor próbował poprawić wydajność robotników ładujących piasek dobierając optymalną wielkość łopaty. W tym okresie pracownicy zapoznali się z wszelkimi możliwymi środowiskami pracy oraz ich zaletami i wadami. Były utrudniające przepływ informacji pokoje oraz huczące wiecznym szumem open space’y. Wymyślono też system hot desk. W dwóch ostatnich dekadach firmy, budujące wizerunek przyjaznych i dbających o pracowników, wprowadziły biura wcale nie przypominające biur. Pojawił się też nurt przeznaczania na biura obiektów po-przemysłowych. Czy po tylu próbach jesteśmy choć trochę bliżej złotego środka?

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

[imagebrowser id=6]

Pokój biurowy
+ Zapewnia komfort pracy, ciszę i poczucie bezpieczeństwa, pozwala oswoić przestrzeń – zwłaszcza w dużych obiektach biurowych

– Izoluje od reszty zespołu, utrudnia komunikację i wymianę pomysłów. Pewnym rozwiązaniem może być praktykowane w niektórych firmach pozostawianie otwartych drzwi. Duże znaczenie ma też dostępna bez rezerwacji przestrzeń spotkań.

Open space
+ Gwarantuje dostępność współpracowników i szybki obieg informacji, daje poczucie otwartości i płaskiej, przejrzystej struktury organizacyjnej.

– Na dużej przestrzeni panuje nieustanny hałas. Łatwa dostępność dla innych przekłada się na brak koncentracji. Wydzielone pomieszczenia do spotkań stają się dobrem rzadkim, a ich rezerwacja i przenoszenie do nich sprzętu i materiałów pochłaniającym czas dodatkowym zadaniem. Pewnym rozwiązaniem może być takie pogrupowanie poszczególnych działów, aby ich wzajemne sąsiedztwo nie kolidowało ze sobą. Na przykład działy często korzystające z telefonów nie powinny znajdować się blisko działów analitycznych.

Hot desk
+ Gwarantuje doskonałą komunikację i całkowite skupienie pracowników na wykonywanych zadaniach wymuszone atmosferą szybkiego działania.

– Wysokie obciążenie pracowników i szybkie ich wypalenie, brak prywatności. Trudno mówić o ulepszeniach tego systemu, gdyż jest on zwykle podyktowany szczególnymi okolicznościami, np. praca w siedzibie klienta lub powoływany okresowo zespół zadaniowy.

Designerskie biuro
+ Chodzi o przestrzeń biurową wykonaną przez znanych projektantów.
Wyjątkowe i prestiżowe biuro, stanowiące samo w sobie atut firmy – zarówno w kontaktach z klientami jak i pracownikami. Nietypowa sceneria skłania do nieszablonowego myślenia.

– Spektakularne wnętrze szybko się może znudzić i po jakimś czasie wydać się niepoważne czy irytujące. Do tego dochodzi jeszcze jeden problem. Projektanci w pogoni za ekstrawagancją mogą zapomnieć o ergonomii i podstawowych potrzebach pracownika biurowego. Dobrym rozwiązaniem byłoby wspólne projektowanie przestrzeni z jej przyszłymi użytkownikami. Projektantowi łatwiej wtedy  byłoby  zrozumieć oczekiwania pracowników.

Biuro w starej fabryce
+ Bezdyskusyjnie inspirujące, oraz modne. Przestrzeń sprzyjająca zwłaszcza nowym, szybko rozwijającym się przedsiębiorstwom.

– Czasem w pogoni za klimatem zdarza się zapomnieć o ergonomii, czy nawet przepisach BHP. Warto pamiętać, że prowizorycznie sklecone wyposażenie może ciekawie wyglądać, ale niekoniecznie będzie na dłuższą metę sprzyjać wygodnej pracy. Warto więc pomyśleć o tym, które elementy lepiej kupić w profesjonalnym sklepie, a które mogą pochodzić z odzysku.

Biuro w domu
+ Najważniejsze atuty to brak konieczności dojazdu do pracy i oczywiście własna kuchnia.

– I w sumie na tym koniec atutów. Wszystko to, co mogłoby wydawać się plusem, już po tygodniu stanie się nieznośne. Luźny ubiór na dłuższą metę wcale nie będzie zapewniać lepszego samopoczucia. Osoby pracujące w domu skarżą się tez na przeszkadzających współdomowników. Przecież są w domu, więc można cały czas się do nich odzywać i o coś prosić, a oni z grzeczności to zrobią. Kolejny minus to izolacja od zespołu. Pewnym rozwiązaniem może być własny, wydzielony pokój, w którym znajduje się stanowisko pracy.

Co-working
+ Forma współpracy sprzyjająca szybkiej wymianie wiedzy. Ma pewne wspólne cechy z systemem hot desk z tą różnicą, że szum i zamęt nie pochodzi od kłębiących się wokół innych pracowników, a od gości kawiarni czy innych użytkowników przestrzeni, w której odbywa się praca. Taki twórczy klimat może być wbrew pozorom bardzo inspirujący!

– Zdecydowanym minusem jest brak możliwości pozostawienia narzędzi pracy w miejscu jej wykonywania. Biuro w laptopie czy smartfonie to tak naprawdę fikcja. Prędzej czy później konieczny będzie szkicownik, segregator, projektor czy tablica. Dobrym wyjściem wydają się więc biura co-workingowe zapewniające odpowiednią równowagę między socjalnymi korzyściami co-workingu, a tymczasowością pracy w miejscu ogólnodostępnym.

A tutaj filmik jak może wyglądać na prawdę inspirujące biuro. Jak widać w firmie Threadless to nie meble są źródłem inspiracji, ale ludzie i ich sposób bycia. To wartość firmy, a nie dekoracja.

Tekst: Szymon Wachal

Foto: Flickr.com Attribution-ShareAlike 2.0 Generic (CC BY-SA 2.0) Alui0000, Rey_Bango, Rabble.
Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *