Czapla Team – trzy siostry na rolkach

Połączyła je wspólna pasja, ale przede wszystkim łączą je więzi krwi. Siostry: Paulina, Ewelina i Justyna razem tworzą rolkowy Czapla team. Startują w Mistrzostwach Świata w slalomie, występują w telewizji, uczą i zarażają młodsze pokolenia swoją zajawką głównie w Rzeszowie-skąd pochodzą oraz w Warszawie, gdzie studiują.

To może zacznijmy od tego kto założył wasz team? I jak to się zaczęło?

Paulina (21l.) poszła do gimnazjum nr 8 w Rzeszowie i tam na zajęciach pozalekcyjnych uczyła się jeździć na rolkach. Później ściągnęła Ewelinę (20l.), która też rok po najstarszej poszła do tego samego gimnazjum. I w między czasie najmłodsza Justyna (14l.) chciała też spróbować swoich sił i wzięliśmy ją na zajęcia dla dzieci w szkółce rolkowej Wodzu. Tak zaczęła się przygoda z Freestyle Slalom Skating. A na stworzenie fanpage wpadł nasz dobry znajomy i zarazem team manager.

To jest mega nietypowe, że 3 siostry zajarały się tym samym. Widziałam, że jedna z was wystąpiła w programie „Super Dzieciak” i byłam nieco w szoku. Skąd ten pomysł?

Ogólnie w slalomie jesteśmy jedyną trojką. Są rodzeństwa, ale to najwyżej dwie osoby i nie często się zdarza. Nasz trener z Rzeszowa dowiedział się o castingach mailowo, przekazał info nam i naszej mamie i zdecydowałyśmy, że pójdziemy a  Jupi spróbuje czegoś nowego.

Nie znam się na slalomie rolkowym i większość czytelników też pewnie bardzo mało o tym cokolwiek wie, więc tutaj moje pytanie, czy slalom to sport indywidualny czy właśnie drużynowy? Na czym to polega? I czy w slalomie trenujecie jakieś konkretne choreografie jak w tańcu, czy to określone tricki jak na przykład w deskorolce?

Slalom polega na mijaniu małych kubeczków ustawionych w jednej linii w różnych odstępach, najczęściej 80cm. Jest to raczej sport indywidualny. Istnieje tylko jedna konkurencja, w której staruje się w parach-ale my nie bierzemy w niej udziału. Slalom dzielimy na trzy główne konkurencje: Speed Slalom – zawodnik jak najszybciej musi pokonać tor 20 kubeczków na jednej nodze, Classic – zawodnik wybiera sobie piosenkę i do niej układa 2 min. układ i powinien trochę potańczyć, ale niektórzy się wstydzą, Battle – liczy się tutaj technika, trudne triki górują w tej kategorii.

Ale widzę, że umiejętności taneczne też są! Czy Justyna chodziła na jakieś zajęcia z tańca, czy to wasz trener układa wam takie choreografie, a może to wasza własna inwencja twórcza? No i jeszcze pytanie odnośnie tych kategorii, w jakich startujecie i czujecie się najlepiej?

Jupi Justyna za dzieciaka chodziła na balet, ale niezbyt długo. Nasz trener się na tańcu nie zna haha. Jest to raczej inwencja Jupi. Czasami jak możemy to jej coś podpowiemy, ale też znawcami nie jesteśmy. Kiedyś miałyśmy pomysł, ze może ktoś by się tym zajął, jakiś profesjonalista, ale nigdy nie było na to czasu. Co do kategorii to Jupi czuje się dobrze w Classiku, ale też jest mega szybka i super radzi sobie w  Speed Slalomie, Ewelina też go lubi a nienawidzi Classika, a Battle jeździ na zajawie, Paulina zaś uważa, że każda konkurencja jest w porządku i nie ma ulubionej.

Zatrudnijcie Egurolę! Te tańce i muzyka sprawiają, że ogląda się to z większą przyjemnością. A propos waszego rzeszowskiego trenera, ciśnie was trochę ten trener, czy raczej jest od takiego wsparcia duchowego na zawodach?

Prawda jest taka, że Konrad już od dłuższego czasu nas nie trenuje, ma wiele swoich obowiązków. Na początku uczył nas trików, pokazywał, ale z czasem musiałyśmy się same uczyć, oglądałyśmy filmiki i tak dalej. Wiadomo, że jak wracamy do Rzeszowa, to spotykamy się i idziemy razem na rolki, odwiedzamy szkółkę. Konrad coś tam od czasu do czasu podpowie, zasugeruje nad czym powinnyśmy popracować. A jak się spotykamy na zawodach to zawsze bardzo dopinguje i trzyma za nas kciuki.

Czyli właściwie stałyście się niezależnymi profesjalnymi zawodniczkami i możecie już trenować młodsze pokolenia? Będziecie prowadzić jakieś zajęcia warsztatowe na Zimowym Narodowym w tym roku?

Nie uważamy się za profesjonalne zawodniczki, ogólnie ten sport nie jest traktowany zbyt poważnie wśród ludzi. Na pewno odbędą się niejedne warsztaty, zawody, eventy na Narodowym, ale póki co brak jeszcze szczegółów.

Powiedzmy sobie szczerze: to tak jak większość sportów, które nie są np. piłką nożną. To powiedzcie mi i naszym czytelnikom jak ta scena rolkowa wygląda w Polsce?

W Polsce jest dużo rolkarzy slalomowych, ale jeżdżących amatorsko. Jak to wygląda, jeśli na zawodach wliczających się do pucharu Polski w kategorii senior starują 4 dziewczyny? Na szczęście gości jest trochę więcej, albo juniorów. Ogólnie strasznie mało zawodników rolkarzy bierze udział w takich eventach. Natomiast jeśli chodzi o amatorów, jest ich coraz więcej, powstała amatorska liga slalomowa, w której już mamy (działa od dwóch miesięcy) więcej zawodników niż w rankingu polskim.

I jak wy widzicie tę grupę? Wyłaniają się już jakieś talenty?

Są talenty! W tym roku będą startować jeszcze z amatorami, ale w przyszłym roku muszą zacząć wyjeżdżać i startować z najlepszymi żeby mieli zajawkę i chcieli się rozwijać! Dla amatorów odbywają się zawody w różnych miastach Polski. Ten projekt dopiero rusza. Odbyły się już dwa eventy w Warszawie, jeden w Krakowie i jeden na Śląsku. Coraz więcej osób bierze w nich udział. A jeżeli chodzi o takie „nasze” zawody, to są Mistrzostwa Polski, zawody w Rzeszowie i w Warszawie, więc mało się dzieje.

Czyli Polska na razie raczkuje w slalomie, ale widziałam, że na świecie już trochę lepiej? W ogóle slalom na rolkach to jakaś nowa dziedzina czy to po prostu nowość dla Polaków?

Slalom to nie nowość, bo już od 10 lat coś się dzieje. Ale dopóki nie powstało I Love Rolki nikt tego sportu nie promował. Za granicą jest dużo więcej zawodów! We Francji i Włoszech zdarza się, że odbywają się co tydzień – wiadomo, niższej rangi, ale coś tam działają!

We Francji i we Włoszech co tydzień zawody, więc pewnie dużo podróżujecie co?

Tak, w tym roku byłyśmy nawet na dwóch eventach w Chinach. Oprócz tego dużo jeździmy po Europie.

To szacunek. Pokonałyście reprezentatki Chin ma się rozumieć?

Chiny to zdecydowanie wyższy poziom w rolkach. Walczyłyśmy ostro i udało się wrócić z jednym brązowym medalem.

No to gratulacje! Zazwyczaj sportowcy mają jakichś idoli, na których się wzorują lub po prostu im dopingują. Macie jakichś swoich rolkowych guru?

Oczywiście mamy: Francuz Igor Cheremetieff oraz koreaniec-Kim Sung Jin.

Co ich wyróżnia spośród innych zawodników waszym zdaniem?

Igor i Kim Sung mają swój pro-model rolki, to znaczy, że są najlepsi w tym co robią. Po pierwsze super jedzą, a raczej jeździli, bo już zakończyli karierę zawodniczą, teraz zajmują się promocją sportu, sędziowaniem i tym podobne. Maja fajne podejście do rolek, zawsze chodzą uśmiechnięci i zarażają zajawką, są mega pozytywni.

Pozytywne podejście to podstawa! A wracając do medali to z czego jesteście najbardziej dumne?

Justyna potrójne Mistrzostwo Polski 2014 i 2013 w kategorii junior, 2 miejsce na Mistrzostwach Europy w 2015 i 4 miejsce na Mistrzostwach Świata w 2014. Ewelina-Mistrzostwo polski 2013 w kategorii senior, 3 miejsce na zawodach w Chinach w tym roku, liczne medale na zawodach europejskich i nie tylko, na przykład 2 miejsce w Singapurze. Paulina 3 miejsce w Singapurze i top 10 w rankingu światowym.

Wow, i Wy mówicie, że nie uważacie się za pro?! Dla mnie to jest właśnie definicja pełnej profeski! W ogóle rozmawiamy o slalomie, ale są też inne dziedziny związane z rolkami, np. derby, czy rolki streetowe, które są mi bliższe bo tutaj zawodnicy śmigają po przeszkodach jak na desce. Próbowałyście się w takich dziedzinach?

Derby to raczej wrotki. Rolki streetowe, czyli albo taki freeride albo też jazda agresywna – próbowałyśmy wszystkiego, ale nic tak nie wciąga jak slalom, może też dlatego, że jest mniej kontuzyjny. Coś tam poskaczemy, coś poślizgamy (slajdy).

To fajnie, że próbujecie nowych rzeczy. A co do derby i wrotek to chyba wrotki były pierwsze w historii rolek. Tego też próbowałyście?

Pytam bo jak oglądałam znajomą w akcji to się przeraziłam. Niby jeżdżą w kółko, ale jakby mogły to by się pozabijały. Próbowałyśmy wszystkie jeździć na wrotkach, nawet slalom jeździłyśmy kilka razy. w Warszawie w szkółce uczymy jeździć na wrotkach. Paulina to nawet była na treningu derby.

I jak wspomnienia po takim treningu?

Jakoś pewnie się nie czuła, ale spróbowała i zadowolona nawet wróciła, ale nie tak, żeby to trenować.

Rozumiem – slalom or die! Jeszcze zapytam was o wasze życie codzienne. Najmłodsza to pomyka jeszcze do gimnazjum, a Paulina i Ewelina? Co robicie poza rolkami?

Tak, najmłodsza druga klasa gimnazjum w Rzeszowie. Paulina po liceum plastycznym, drugi rok na AWF. Ewelina pierwszy rok AWF i  pracuje jeszcze w sklepie rolkowym oraz uczymy w szkółce.

Czyli robicie wszystko by nic nie zakłócało wam pracy nad waszą zajawą, prawidłowo. A myślałyście już o przyszłości? Wiążecie ją już na poważnie z rolkami?

Na chwilę obecną wiążemy nasze życie z rolkami. Chciałybyśmy szkolić innych, żeby rolki – slalom był bardziej znany. W głowie mamy kadrę, ale to jeszcze dużo pracy przed nami.

I tego wam życzę! Niech moc będzie z wami! Na koniec może chciałybyście powiedzieć coś od siebie naszym czytelnikom?

Zapraszamy na różne imprezy rolkowe! Każdy znajdzie coś dla siebie. Pozdrowienia dla wszystkich rolkarzy tych dużych i tych małych!

Z Pauliną, Eweliną i Justyną z Czapla Team (www.facebook.com/czaplateam) rozmawiała: Katarzyna Komincz

Zdjęcia: Chris Luca

Print Friendly

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *