Ciasteczkowe obudowy

Jesteście na diecie, a mimo to nie możecie się rozstać ze słodyczami? A może zaliczacie się do miłośników słodkich, pastelowych barw? Tynka ma coś dla Was – jej smakowite, a pozbawione kalorii ciasteczkowe obudowy na telefony! Zadaliśmy jej kilka pytań odnośnie jej oryginalnych wyrobów.

Co kryje się pod smakowitą nazwą Ciasteczka Tynki?

Są to wszystkie prace, które wykonuję własnymi rękoma. Zaczęło się od kolczyków w kształcie
wypieków, ale w tym momencie skupiam się na słodkich obudowach na smartfony. Produkty zmieniają się wraz z moim rozwojem i nowymi pomysłami, ale łączy je słodka i pogodna stylistyka.

Kto najczęściej kupuje Twoje wyroby?

Przede wszystkim nastolatki, które nie boją się eksperymentować oraz lubią urocze dodatki. Oprócz nich ważnymi klientkami są kobiety w moim wieku, a nawet nieco starsze, które wkroczyły już w dorosłość, ale nadal chcą mieć w swoim życiu nutkę szaleństwa. Często przewijają
się osoby będące na diecie, które unikają podjadania słodyczy, ale z chęcią używają ich w tej niejadalnej formie.

Co wyróżnia Twoje obudowy?

W moich wyrobach wyjątkowe jest to, że każdy pokrowiec jest inny i jedyny w swoim rodzaju. Różnią się kolorami i dodatkami, chociaż większość utrzymana jest w podobnej stylistyce. Cały czas staram się wymyślać nowe wzory, a wyjątkowych dodatków których nie jestem w stanie ulepić sama szukam u dostawców w Azji. Jednak najważniejsze jest to, że ozdabianie obudów sprawia mi wielką radość, traktuję to jako hobby – dzięki temu każdy kolejny projekt może być lepszy od poprzedniego.

Z Ciasteczka Tynki rozmawiała: Justyna Zajdel, Fot.: Ciasteczka Tynki

Print Friendly, PDF & Email

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *